czwartek, 3 lutego 2011

Trzy tomy Andersena - tom II - Strumiłło


Obiecałam sobie, że oswoję się z pisaniem na pstro i oto proszę:
Na PIW-owską edycję Baśni Andersena składają się trzy tomy, odpowiednio z ilustracjami Stannego, Strumiłły i Jaworowskiego. Zaczniemy od środka :-) Trudno wyobrazić sobie bardziej wyrafinowaną karę niż przeglądanie z dzieckiem tej książki do poduszki. Gdyby ktoś chciał sobie sprawić (książkę, nie dziecko) - od razu mówię, że wydanie w miękkiej oprawie rozkleja się od samego patrzenia; plusem tej sytuacji jest fakt, że wkładki z ilustracjami mogłam po prostu wyjąć i zeskanować porządniej niż zwykle ;-) Do każdej z rzeczonych wkładek (3 x po 8 stron) dołączone są cytaty z bajek, które artyści ilustrują. To niewątpliwie zabieg, który ubogaca odbiór ilustracji, dlatego postanowiłam zamieścić również te fragmenty.

Ilustracje: Andrzej Strumiłło
Autor: Hans Christian Andersen (znany również jako Jan Krystian)
Tytuł: Baśnie
Wydane: "Państwowy Instytut Wydawniczy", Warszawa, Polska, 1985.
Wydanie X.

 

Cień 
"Pewnej nocy podróżny obudził się; spał przy otwartych drzwiach balkonu, wiatr uniósł firankę, która je zasłaniała, i wówczas ujrzał, że z sąsiedniego balkonu pada cudowny blask, wszystkie kwiaty świeciły jak płomienie."



Stary dom
"A potem otworzyły się drzwi. Sień była zawieszona starymi portretami, byli tam rycerze w zbrojach i panie w jedwabnych sukniach, zbroje chrzęściły, a jedwab szumiał." 


Kropla wody
Znasz pewnie szkło powiększające, takie szkiełko jak w okularach, które wszystko stokrotnie powiększa?"


Opowiadanie o matce
"-Masz tu twoje oczy - powiedziała śmierć. - Wyłowiłam je z jeziora, tak błyszczały na dnie, ie wiedziałam, że to są twoje oczy." 


Opowiadanie
"- Zły Maciej znowu szaleje! - wołano dokoła i inni wieżniowie schwycili go, zgięli go tak, że głowę miał między kolanami, potem związali tak mocno, że krew o mało nie wypłynęła mu oczami i wszystkimi porami. - Zabijecie go, tego nieszczęśliwego! - zawołał pastor."


Stary nagrobek
"Potem już rozmawiano w pokoju o innych rzeczach, ale najmłodsze dziecko, chłopiec o dużych, poważnych oczach, wdrapał się po krześle za firanki i spojrzał na podwórze, gdzie księżyc jasno oświetlał wielki kamień." 

 Dzień sądu ostatecznego
Jeden miał głowę wykrzywionej małpy, inny obrzydliwego kozła, ślliskiego węża lub śniętej ryby.



 Wszystko na swoim miejscu
"W obrazach było wiele okrągłych dziurek, gdyż małe baroniątka miały zwyczaj strzelania z łuków do tych dwojga staruszków."


Krasnoludek u kupca
"Jakże jasno było w pokoju! Z książki wydobywał się promień, który przemienił się w potężne, wysoko wznoszące się drzewo, rozpościerające swe gałęzie szeroko nad studentem. Listki były świeżutkie, a każdy kwiat był prześliczną dziewczęcą główną, niektóre z tych główek miały oczy ciemne i promienne, inne znów jasne i przejrzyste." 


Pod wierzbą
"Mężczyzna miał z lewej strony gorzki migdał, to było jego serce, dziewczyna zaś była cała z piernika. Leżeli na ladzie na pokaz, leżeli tak długo, aż się pokochali."

 Ostatnia perła
"Spójrz na perłę Troski, posiada ona skrzydła jak Psyche, które unoszą nas w górę!"

 Skarbonka
"Była późna noc, księżyc świecił przez okno tak, że było jasno. Teraz miała się rozpocząć zabawa. Wszyscy byli zaproszeni, nawet wózek dziecinny, który należał do gorszego gatunku zabawek."


Głupi Jasio
"- Hop, hop! - zawołał nagle Głupi Jasio. - Teraz jadę ja! Patrzcie, co też znalazłem na szosie! - I podsunął braciom pod oczy zdechłą wronę." 


Kamień mądrości
"Pośrodku, tam gdzie największe gałęzie falowały jak zielone wzgórza, znajdował się kryształowy pałac, z którego rozciągał się widok na wszystkie kraje świata." 


Zupa z kołka od kiełbasy
"Była to właśnie noc świętojańska, dlatego to zioła pachniały tak mocno, jeziora były takie przezroczyste, a jednocześnie ciemne, i tak pięknie na tym tle wyglądały białe łabędzie. Na skraju lasu wzniesiono duży słup wysokości głównego masztu, a na jego szczycie wisiały wieńce i wstęgi." 

  
Szlafmyca starego kawalera
"Przed laty bowiem ulica ta składała się z całego szeregu małych domków, które właściwie były drewnianymi budami, takimi, jakie się widuje teraz na jarmarkach."

Córka Króla Błot
"I oto poznałem naszą domową księżniczkę z Egiptu; siedziała tam, otulona jedynie płaszczem swych czarnych, długich włosów." 


Córka Króla Błot
"Otoczona przepychem i wspaniałościami, leżała w zabalsamowanych powijakach mumia jednego z najpotężniejszych starożytnych władców."

Głębia dzwonu
"Dzwon dzwoni, bo rozmawia i opowiada coś wodnikowi, który już teraz przestał być samotny." 


Zły książę
"W pysze i głupocie serca kazał zbudować wymyślny statek, na którym chciał popłynąć w powietrze; statek ten był pstry jak ogon pawia i wydawało się, że jest usiany tysiącem oczu, ale każde oko był lufą; książę siedział na środku okrętu, wystarczało mu przycisnąć jedną sprężynę, a tysiąc kul wylatywało w powietrze, a mimo to rusznice znów były naładowane."
 

Dziewczyna, która podeptała chleb
"Był to wielki przedpokój ciągnący się w nieskończoność."

 Strażnik Ole
"Wszyscy marni poeci, poetki, aktorzy, dziennikarze i znakomitości bez talentu wylatują w powietrze w noc noworoczną na Amager; siedzą okrakiem na swych pędzlach lub gęsich piórach, stalowych piór nie używają, mogą się o nie skaleczyć."
 
 Anna Lizbet
"Kogut zapiał, a na wschodzie zajaśniało - grób był wygrzebany tylko do połowy, lodowata dłoń przesunęła się jej po głowie i twarzy aż do serca. Coś jęknęło: >>Tylko pół grobu<<, i odpłynęło na dno morza".



Opowiadania z diun
"Powietrze rozjaśniło się, ale burza trwała wciąż jeszcze ponad głębokim, czarnym morzem."

5 komentarzy:

  1. Miałam te książki w dzieciństwie, niestety, są (były) takie jak piszesz - dawno się rozpadły. Nic dziwnego, kartkowałam je bardzo często:) I już teraz rozumiem, dlaczego oglądałam te ilustracje z fascynacją zmieszaną z lękiem. (Lęk przeważał)... są naprawdę mroczne:)
    Dziękuję za przypomnienie tego wydania:) (jednak baśni, nie bajek :) )

    OdpowiedzUsuń
  2. moje wydanie sie nie rozpadło, bo po jednokrotnym obejrzeniu i usiłowaniu przeczytania stanęło na półce. coś strasznego;)pomysleć, że można to małej dziewczynce kupić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to wydanie Andersena. Kiedy rodzice kupili te trzy tomy dla mnie i siostry miałem wtedy jakieś 8-10 lat. Bałem się tych ilustracji jak diabli, a nawet miałem złe sny... Do dziś Andersen kojarzy mi się z tymi ilustracjami Strumiłły i przez to dopiero w wieku dorosłym doceniłem literaturę Andersena. Stanowczo nie dla dzieci, a ilustracje Strumiłły tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gówno prawda !!! Nie zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami ! Ilustracje P. Strumiłły ukształtowały mnie i wprowadziły w świat sztuki, który w małomiasteczkowej mentalności lat osiemdziesiątych był po prostu niedostępny. Nawet nie wiecie jak taka grafika, ilustracja działa na podświadomość i wrażliwość małego dziecka. Cóż, ciężko żyć z taką wrażliwością w dzisiejszych czasach ale NIE ŻAŁUJĘ !

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam tego wydania, ilustracje są naprawdę niesamowite. Jako dziecko miałam takie stare wydanie w pomarańczowej okładce z wewnętrzną obwolutą w gwiazdki, bez obrazków - i całe szczęście, bo po lekturze "Dziewczyny, która podeptała chleb" czy "Ostatniej perły" i tak długo nie mogłam dojść do siebie ;) Andersen i Wilde ukształtowali moją wyobraźnię w tym okresie.

    OdpowiedzUsuń