Dzisiaj ostatnia odsłona Festiwalu Misia i - nie zgadniecie - znowu Janusz Jurjewicz ;-) Miś na huśtawce jest ciekawy również od strony "rozwiązań technicznych"; po kilku całych stronach dochodzimy do miejsca, gdzie przewraca się połówki, zmieniając obraz na górze huśtawki. W żadnej ostatnio wydanej książce nie spotkałam się z takim rozwiązaniem, a uważam, że jest ono bardzo ciekawe.
Nigdzie nie piszę tak sztucznie jak na blogu; trzeba się zastanowić dlaczego, zwł. że zastanawiałam się, czy nie pouraczać Was szerszym komentarzem ;-)
Ilustracje: J. Jurjewicz
Autor: Hanna Bechlerowa
Tytuł: Miś na huśtawce
Wydane: "Nasza Księgarnia", Warszawa, Polska, 1975.
Wydanie III. Jutro planuję czeski oddech, a następnie - maraton trwogi i niezwykłości pod znakiem m.in. A. Strumiłły. Będzie najbardziej mroczne wydanie Andersena, Niekończąca się historia i... no, dowiecie się w swoim czasie. :-)































































